Fałszowanie nie istnieje!

Fałszowanie nie istnieje! 

To już naukowy fakt, o którym zapewne nie wiesz, a dotyczy osób, które potocznie nazywamy „fałszującymi”. Od teraz jasno i bez wątpliwości można stwierdzić, że fałszowanie nie istnieje!

Profesor Steven Demorest, ekspert od edukacji muzycznej na Uniwersytecie Northwestern, przeprowadził na ten temat ciekawe badania. Ich wynik jednoznacznie wskazuje, że śpiewanie jest kompetencją, którą każdy może posiąść. Wykładowca dodaje także z absolutną pewnością, że

Fałszowanie nie istnieje!

To wspaniała informacja, zwłaszcza dla tych, którzy do tej pory z uporem twierdzili, że „słoń nadepnął im na ucho”, „nie mają słuchu”, czy zwyczajnie „fałszują”.

Wszyscy, którzy z różnych powodów posiadają kompleksy związane z własnym głosu, będą mogli teraz spojrzeć na problem z zupełnie nowej perspektywy.

Badania prof. Demoresta to dla mnie nieoceniony atut w codziennej pracy jako trenera emisji głosu. Do tej pory, motywując klientów, korzystałam głównie z doświadczenia. Wskazywało ono jasno, że w pracy nad własnym głosem, pozytywne rezultaty i to bez względu na poziom wyjściowy, uzyskały głównie te osoby, które ćwiczyły i uczestniczyły w zajęciach regularnie.

Fałszowanie nie istnieje! To nie tylko moje zdanie, to naukowy fakt!

Prof. Demorest twierdzi, że wiele osób zbyt głęboko bierze do siebie pierwsze nieudane próby wokalne i zaprzestaje dalszych eksperymentów.

A przecież im częściej będziesz śpiewał, tym lepiej będzie ci to wychodziło – stwierdza ekspert i dodaje – nikt nie oczekuje od początkującego skrzypka, że od razu pięknie zagra. Na to potrzeba czasu.

Steven Demorest

Dlatego warto zwrócić uwagę, że fałszowanie oraz inne negatywne przekonania na temat własnego głosu działają na nas niczym samospełniająca się przepowiednia.

Uważamy, że jeżeli coś nie wychodzi nam najlepiej, nie warto się tym zajmować. Przestajemy i w rezultacie, faktycznie nie wychodzi nam to najlepiej.

W przypadku głosu, jeśli zrezygnujemy ze swobodnego wydobywania dźwięków, w konsekwencji doprowadzimy do zaniku tej umiejętności.

Badania naukowe dotyczące fałszowania.

Przyjrzyjmy się badaniom, w których udział wzięły przedszkolaki, szóstoklasiści i studenci. Proszono ich o powtórzenie wcześniej usłyszanej melodii. Okazało się, że uczniowie (jako starsi od przedszkolaków) wypadli naturalnie lepiej. Zaskoczeniem były jednak rezultaty dorosłych, których wyniki zbliżone były do… przedszkolaków.

Naukowcy interpretując efekty badań sugerują, że osoby „fałszujące”, bądź za takie przez innych uznane, przestają rozwijać się na polu emisji głosu. Faktycznie daje to efekt „fałszowania”, ale o zupełnie innym podłożu niż uznawano do tej pory.

Dlaczego fałszujemy?

Obiegowo sądzi się, że śpiewanie, czy estetyczne mówienie to dar, który jedni posiadają, a inni nie. Eksperci z Northwestern University obalają ten mit. Zachęcają przy tym do pracy własnej, w duchu popularnego hasła, że „trening czyni mistrza”.

Badacze dodają, że możliwości strun głosowych warto rozwijać także dlatego, ponieważ przyczyniają się do ogólnego wzrostu kompetencji werbalnych. Dodatkowo usprawniają czytanie, a także pomagają przy nauce języków obcych.

Z kolei naukowcy z Emory University dowiedli, że czynny kontakt z muzyką spowalnia starzenie się mózgu, poprawia pamięć i podnosi poczucie pewności siebie.

Jest również błogosławieństwem dla ciała. Zdaniem profesorów z University of London, to swoisty aerobik. Śpiewając czy intensywnie mówiąc, uruchamiamy główne partie mięśni (np. mięśnie brzucha) i zwiększamy tym samym dopływ tlenu do krwi.

Śmiało zaryzykuję stwierdzenie, że wyniki badań można odnieść także do wielu innych aktywności życiowych.

Często wierzymy w magicznie i niesprawiedliwie dystrybuowane talenty. Zapominamy, że za wybitnymi osiągnięciami w sporcie, nauce czy w muzyce właśnie, stoją lata rzetelnej pracy.

Talent nie istnieje!

Czy zatem istnieją predyspozycje? Ktoś od urodzenia może wykazywać zdolności w określonym kierunku, a ktoś inny nie?

Może tak, a może nie.

Tą ambiwalentną odpowiedzią sugeruję, że wszelkie uogólnienia są mało pomocne. Znamy przypadki zaprzepaszczonych talentów i wielkich sukcesów mimo przeciwności.

Konstruktywna konkluzją nich będzie to, że wszystko jest w naszym zasięgu, pod warunkiem, że tego chcemy i poświęcimy na to odpowiednią ilość czasu.

Dlatego jeśli chcesz pracować nad własnym głosem, pod kątem pięknego mówienia czy śpiewu, nie ma już wykrętów.

Jest to możliwe i zależy tylko od Ciebie!

Z kolei od siebie dodam, że praca nad głosem wcale nie musi być ciężką harówką. Bo choć owszem, wymaga dyscypliny, jest przy tym przyjemna i daje mnóstwo satysfakcji!

Iza Skrypuch, trener emisji głosu